Jak to się stało, że jestem, tu gdzie jestem

moja krótka historia

Szewc bez butów chodził

Przez kilka lat pracowałam w zakładzie zajmującym się profilaktyką zdrowotną. Tworzyłam tam programy prozdrowotne, materiały edukacyjne z zakresu zdrowia oraz wdrażałam działania sprzyjające dbaniu o dobrostan pracowników dużej grupy kapitałowej. W tym czasie doświadczyłam na własnej skórze, jak ważne jest dbanie o swoje samopoczucie w kontekście efektywności wykonywanych zadań i realizacji projektów. W intensywnych okresach pracy nie miałam czasu na racjonalne odżywianie, odpowiednią dawkę ruchu, długość snu, a nawet na relacje z bliskimi. Za to stresu doświadczałam w nadmiarze. Pomimo, że bardzo lubiłam swoją pracę, zauważyłam, jak spada jej jakość. Powierzone mi zadania i projekty realizowałam na takim poziomie, który zadowalał pracodawcę. Jednak sama wiedziałam, że nie jest to 100% moich możliwości. Dodatkowo najczęściej w tym czasie pojawiały się infekcje i zwolnienia chorobowe. Pamiętam, że w okresach dobrego stanu zdrowia dawałam z siebie więcej, byłam bardziej zaangażowana w pracę, odczuwałam większą satysfakcję i byłam związana z moim pracodawcą. Opanowałam sytuację dopiero, gdy ponownie skupiłam się na wdrożeniu zdrowych nawyków, które tworzyły mój styl życia.

Stres jest wszędzie

Dbając o świadome podejście do zdrowia i samopoczucia, zaczęłam uważnie analizować reakcje mojego organizmu na pojawiające się życiu wydarzenia. Zastanawiałam się nad tym, dlaczego teraz czuję się właśnie w ten sposób. Szukałam źródeł tych reakcji i powiązań z tym, co dzieje się w moim otoczeniu czy w mojej „głowie” – myśli, emocje. Przerabiałam (nadal przerabiam) mnóstwo literatury naukowej, popularnonaukowej i czerpałam z wiedzy ekspertów. Dotarło do mnie, że to, że się stresuję, jest źródłem bardzo wielu niekomfortowych sytuacji w moim życiu. Na tym etapie już wiedziałam, że nie mogę stresu wyeliminować w 100%. Natomiast mogę sprawić by doskwierał mi rzadziej i był jedynie krótkotrwały i mobilizujący, a nie chroniczny, uciążliwy i deprymujący. Taka świadomość zaprowadziła mnie na kurs technik relaksacyjnych, na którym uczyłam się wykorzystywać metody relaksacyjne do redukcji napięć w ciele, odprężania umysłu i zwalniania aktywności myślowej i emocjonalnej. Do słuszności tych praktyk przekonały mnie nie tylko badania naukowe, ale i praktyka własna. Sama doświadczyłam, jak ważna jest równowaga między stresem a stanem relaksacji. Zauważyłam, że nie ma co walczyć z wiatrakami i próbować likwidować stres jako taki, bo on będzie pojawiał się zawsze. Sztuką jest, nauczyć się na niego reagować tak, aby nie pozwolić mu wyłączyć logicznego myślenia (co dzieje się podczas reakcji stresowej).

Dlaczego zajęłam się promocją zdrowia w organizacjach?

Jestem osobą, która dobrze czuje się w pracy z danymi, lubi bazować na konkretach, pilnować zasad i realizować procedury. Dlatego też przemawiają do mnie fakty, czyli starzejące się społeczeństwo[1] i skala chorób cywilizacyjnych[2].
Szacuje się, że w roku 2030 odsetek osób w wieku produkcyjnym (15 – 64 lata) będzie wynosił 62,7% populacji. Choroby cywilizacyjne stanowią 71% przyczyn zgonów na całym świecie.
Zajęłam się natomiast kwestią zdrowia – obszarem, który często ciężko ubrać w konkretne ramy. Bo jak upewnić się, że pracownik będzie cieszył się dobrym samopoczuciem dziś, jutro i za dwa lata? Znane są jednak zalecenia oparte na naukowych badaniach, które do tego prowadzą. Wnioski z nich płynące, doświadczenie zawodowe oraz udział w licznych konferencjach utwierdziły mnie w przekonaniu, jak ważne jest dbanie o własne zdrowie i samopoczucie w kontekście wykonywanej pracy i ogólnej aktywności zawodowej. Wdrażając zdrowe nawyki w swoje życie zaczęłam zauważać, jak pozytywnie wpływają one na moje codzienne funkcjonowanie. Natomiast wraz ze wzrostem wiedzy i świadomości, coraz bardziej docierało do mnie to, jak wszystko w obszarze ciało-umysł jest ze sobą połączone oraz to, jak przenoszę moje samopoczucie z domu do środowiska pracy i w odwrotnym kierunku.

 Przekułam wiedzę w działanie

Idea promocji zdrowia jest mi bardzo bliska. Jestem głęboko przekonana o tym, że to my sami mamy największy wpływ na swoje samopoczucie. Widzę, że działa to u mnie, moich bliskich i klientów. Wiem, że jest to ważny temat, a dobry stan zdrowia jest podstawą do możliwości działania w innych obszarach, samorealizacji i rozwoju. Po połączeniu faktów, jak stres wpływa na nasze zdrowie i ogólną aktywność życiową, zauważyłam, że redukcja jego negatywnych skutków i umiejętność wchodzenia w stan relaksacji są ważnym elementem dbania o zdrowie. Uważam, że każdy powinien wprowadzić taką higienę umysłu do swojej codziennej rutyny. Odkładając na bok logiczne wywody, po prostu poczułam że promocja zdrowia i edukowanie o tym, jak dbać o własne dobre samopoczucie jest tym, w czym się odnajduję. Postanowiłam dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem, dlatego też kompleksowo wspieram pracodawców i ich pracowników w dbaniu o własne zdrowie. Wiem, że tylko będąc zdrowymi i mając dobre samopoczucie, jesteśmy w stanie brać z życia to, co najlepsze i dać światu największą wartość, w pełni wykorzystując swoje talenty i umiejętności. [1] Eurostat, Database. Population Projections, Baseline Projections: demographic balances and indicators: code: proj_15ndbims, źródło internetowe: ec.europa.eu/euostat/data/database (data wykorzystania 10.10.2019 r.) [2] Dane WHO, źródło internetowe: https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/noncommunicable-diseases (data wykorzystania 10.10.2019 r.)